Anderson Silva przegrywa na UFC 234

W nocy z 9 na 10 lutego odbyła się australijska gala UFC. Po zamieszaniach ze zdrowiem jednego z zawodników, walką wieczoru mianowano starcie Andersona Silvy z młodym Israelem Adesanya.

43-letni Brazylijczyk powrócił do oktagonu po dwuletniej przerwie. Israel natomiast w czasie zawieszenia Silvy stoczył aż 6 walk, wszystkie wygrywając. Uznano go za faworyta walki i mianowano przyszłością kategorii średniej.

Sama walka toczyła się wyłącznie w stójce. Obaj zawodnicy od początku trzymali dystans, atakowali ostrożnie, stosując wiele kopnięć. Kilkakrotnie doszło do klinczu pod siatką, jednak szybko był zrywany, a walka wracała na środek klatki. Anderson Silva jest czarnym pasem BJJ, jednak w trakcie walki nawet nie próbował używać umiejętności z tego zakresu. Wszystko zakończyło się decyzją sędziowską na korzyść Nigeryjczyka, było to 16 zwycięstwo bez porażek.

shares