JAK NIE ZACZĄĆ OD STYCZNIA

Każdy chociaż raz próbował zaczynać od poniedziałku, od nowego roku, od sezonu, od zjedzonego pokątnie ostatniego opakowania ciastek i majonezu. Większość też chociaż raz zajrzała na strony z przewodnikami, poradami jak to zrobić…żeby w ogóle zacząć coś robić.  Wiemy jak wyglądają takie złote rady. Często przypominają one koncepcje S.M.A.R.T (cel musi być mierzalny, konkretny, osiągalny, realny, określony w czasie).  Idąc tym tropem…właśnie przyszedł wrzesień, letnia forma(cel) powoli odchodzi w zapomnienie.O ile nasze noworoczne postanowienia były trwalsze niż marcowy śnieg to nawet udało się cyknąć odpowiednie ujęcie z plaży z kawałkiem zarysowanego brzucha lub napiętego tyłka i pochwalić się nim na którymś z dostępnych social-mediów.  

Niektórzy zaplanują kolejny cel i nowe fotki na przyszły rok. Inni dadzą podpuścić się jesieni i zaprzyjaźnią się z nową ramówką i serialami w popularnych stacjach telewizyjnych. W grudniu nasze ukochane media, które wcześniej tak namiętnie zachęcały nas do podjadania orzeszków i dania sobie przyzwolenia na magiczny czas jesiennej chandry pod kocem zaczną atakować i radzić, że pora zmienić Twoje życie. To już najwyższy czas kupić suplementy, wstać z kanapy, zjeść turbo zdrowe płatki śniadaniowe. Zapić je sokiem z kilograma pomarańczy z dwunastoma witaminami oczywiście bez konserwantów.  

Co zrobić, lub raczej czego nie robić, żeby zacząć zmieniać swoją codzienną formę?  

  • nie odwlekaj swoich decyzji w czasie: wrzesień to idealny moment do dołączenia na treningi, większość klubów, akademii właśnie rozpoczęła nabory do nowych grup 
  • nie szukaj kolegi/ koleżanki, która zacznie razem z Tobą: stracisz tydzień lub dwa na namawianie innych na treningi bjj, boksu znalezienie odpowiedniej lokalizacji. W tym czasie zdążysz już zaliczyć pierwszy trening, poznać kogoś na macie i wspólnie się motywować 
  • nie oszukuj siebie: jeśli do tej pory Twoja aktywność była minimalna, nie kupuj karnetu open, dwa razy w tygodniu  w zupełności wystarczy, za zaoszczędzony hajs kup sobie drugiego rashguarda  
  •  nie planuj, ze zmienisz wszystko w tydzień, dwa czy miesiąc:  zacznij od systematycznych treningów (systematyka to też jeden raz w tygodniu!) i małych zamienników. Jeśli codziennie jadłeś batonika postaraj się zjeść go co dwa dni, jeśli Twoje śniadanie to 3 tosty zamień je na 2 jajka i jednego tosta, zamiast chipsów do filmu zrób sobie popcorn 

Treningi sportów walki mają w sobie magie, której ciężko się oprzeć. Magia ta polega nie tylko na wielopłaszczyznowym rozwoju i szybko widocznych efektach w naszej sylwetce. To coś co przyciąga ludzi na maty, oktagony, ringi to różne motywacje. Motywacje, które popychają i pomagają im pracować nad swoimi wewnętrznymi demonami. Każdy z nas szuka czego innego i dąży do innej mety. Możesz być pewien, że jeśli będziesz autentyczny, a Twoje cele szczere to tu znajdziesz sobie podobnych z którymi codzienna walka będzie łatwiejsza. Nie bądź najlepszy, bądź wytrwały. 

shares