Keenan Cornelius zakłada własną akademię ?

Jeśli nie zdążyliście się jeszcze zorientować to Keenan Cornelius nie jest już związany z ATOS, co w społeczności BJJ, wywołało niemałe zamieszanie. Założona i prowadzona przez Andre Galvao akademia była dominującą siła w świecie Jiu jitsu, produkującą jednych z najlepszych zawodników na świecie, takich jak bracia Mendes, Lucas Barbosa, Josh Hinger oraz wielu innych. W zeszłym tygodniu ogłoszono, że między Keenan’em oraz Andre doszło do różnicy zdań. „Było wiele powodów rozłamu” powiedział Keenan w wywiadzie dla FloGrappling „zostałem poproszony o odejście”

Keenan zostawił również kilka szczegółów dotyczących niezbyt przyjaznego rozstania umieszczając post na Instagramie, w którym opisał krótko swoje przyszłe pomysły: „Nie utrzymuję dobrych relacji z ludźmi, którzy chcą mieć władze nade mną lub kontrolować moje zachowania. Tak więc dołączanie do nowego zespołu nie jest tak naprawdę tym, czego bym chciał”.

Keenan nie jest fanem walk między kolegami klubowymi

To wydaje się być najbardziej uzasadnioną przyczyną rozłamu. Keenan wielokrotnie odmawiał walk z kolegami z ATOS. Wspominał również że nie jest fanem tego typu zestawień, podczas gdy w przeszłości zmuszony był jednak walczyć z członkami ATOS na mistrzostwach wysokiej rangi. W 2014 roku na Abu Dhabi World Pro walczył nawet ze swoim profesorem Andre Galvao.

Ostatnio walczył również z innym kolegą klubowym, Lucasem Barbosa na SJJIF w 2017

Fakt, że ilość czarnych pasów o wysokim poziomie zawodniczym w kategorii wagowej Corneliusa w ATOS systematycznie wzrasta, mogła spowodować tarcia na linii sporu.

Od swojego odejścia z ATOS, Keenan był widziany w kilku innych akademiach. Okazuje się, że obecnie spędza również sporo czasu z braćmi Ribeiro w Ribeiro Jiu-Jitsu. Nie wygląda jednak na to, aby miał reprezentować ich na tegorocznych worldsach.

Istotne z punktu widzenia dalszych losów wydają się być wpisy na Instagramie, w których wspominał ostatnio o założeniu i prowadzeniu swojej własnej akademii.

„Otworzę własną akademię i spróbuję zjednoczyć rozproszonych Amerykanów, którzy nie mają gdzie reprezentować swojego kraju” – powiedział Keenan. „Oczywiście wszyscy są zaproszeni, ale będziemy zapaśnikami, którzy robią fajne ruchy, i również nie lubimy, kiedy ludzie mówią nam co mamy robić

„Moje życie wywróciło się do góry nogami, ale olbrzymie wsparcie, jakie otrzymałem, naprawdę pomogło mi zobaczyć to w pozytywnym świetle”

„Ostatnia rzecz, otwieram swój styl i markę na akademie, które chcą się ze mną związać”

shares