Kontrowersyjne zwycięstwo Bena Askrena na UFC 235

Jedną z trzech głównych walk ostatniej gali UFC było starcie „wykupionego” z ONE Bena Askrena z byłym mistrzem Robbiem Lawlerem.

Askren to utytułowany zapaśnik, olimpijczyk w kategorii do 74kg. W karierze MMA jeszcze nie przegrał, choć wielu mówiło, że nie miał możliwości się sprawdzić – uznawano jego przeciwników za słabych. Prawdziwym sprawdzianem miał być rasowy stójkowicz Robbie Lawler (20 wygranych przez nokaut).

Nie było zaskoczeniem, że Askren od razu ruszył po nogi przeciwnika w celu obalenia. Ku zaskoczeniu wszystkich Lawler wyśmienicie skontrował ten atak, samemu rzucając Askrenem o ziemię, a następnie zasypał go gradem ciosów:

O dziwo „Funky” przetrwał ten szaleńczy atak i walka wróciła do stójki, po czym ponownie trafiła na ziemię, tym razem za sprawą skutecznego obalenia amerykańskiego zapaśnika. Tam prawie udało mu się wejść za plecy, jednak Lawler sprytnie wykręcił się z tej pozycji. Askren mimo to nie odpuścił chwytu i zapiął „bulldog choke”. Ze względu na to, że ręka Lawlera opadła bezwładnie sędzia przerwał walkę, jednak sam zawodnik nie zgadzał się z werdyktem.