„Ten sport to nie biznes rozrywkowy…” – Maciej Kozak (Akademia Fenix), część II

Wcześniej na łamach portalu pojawiła się pierwsza część wywiady z Maciejem Kozakiem, tym razem skupimy się na kwestiach zawodniczych. Między innymi dowiemy się o jego starcie na Mistrzostwach Europy Ne-Waza, podejściu do IBJJF i wielu innych kwestiach, zapraszamy do lektury.

#1 Skoro udało nam się przebrnąć przez kwestie bycia instruktorem, jak oceniasz swój start na Mistrzostwach Europy Ne-Waza (PZJJ)?

Bardzo dobrze, miałem dobre przygotowania i udało mi się w końcu zdobyć  złoto w nowej kategorii – 85kg. To mój piąty tytuł Mistrz Europy, trzeci w Kadrze Polski PZJJ, ale cieszyłem się z tego zwycięstwa jakby to był pierwszy, może dlatego że z dwóch ostatnich turniejów przywoziłem tylko brązy.

#2 Zauważyłem jedno zjawisko, że wielu zawodników, którzy znajdują się w kadrze narodowej układa swój grafik startów pod zawody ne-waza. Czy u ciebie sytuacja ma się podobnie?

Tak, zawody JJIF i kadra to dla mnie w tym momencie najważniejsze starty. Każdy sportowiec marzy o reprezentowaniu swojego kraju, dlatego ja traktuje to poważnie, nie jako „dodatek do moich marzeń o wygraniu mundialu”.

Często czytam, że ta czy inna organizacja chce wynieść BJJ na nowy poziom, przybliżyć do bycia sportem olimpijskim, a ten czy tamten chciałby reprezentować kraj, czy że BJJ trzeba przenieść na „Big Stage”.

PZJJ pokrywa wszystkie koszty zawodów członków kadry, daje nam sprzęt do startów, odżywki. Na zawodach JJIF przy błędzie sędziego można złożyć protest, który jest rozpatrywany od razu podczas walki. Zawody organizowane są w różnych częściach globu przy zachowaniu jednakowych standardów. Na ostatnich ME wszystkie pierwsze miejsca, łącznie ze mną miały testy anty-dopingowe. Nie mówiąc już o tym, że w świetle prawa jestem sportowcem, dostaje za swoje wyniki pieniądze – przyzwoite i nie muszę nikogo o nie prosić.

#3 Zawody ne-waza na przestrzeni kilku lat podniosły swój poziom o kilka stopni, czym według ciebie jest to spowodowane i czy zgadzasz się ze mną?

To prawda, z roku na rok poziom jest coraz wyższy, trudno zrobić medal na takim turnieju. To się zaczęło kilka lat temu, federacja JJIF została nabyta przez właściciela federacji UAEJJF. Zunifikowano przepisy (walki w Jiu Jitsu rozgrywają się wg przepisów IBJJF) , rozpoczęto rozmowy z MKOL, zaczęto angażować coraz więcej krajów na wszystkich kontynentach, tak, żeby Jiu Jitsu spełniło warunki sportu olimpijskiego. Poza tym są kraje, gdzie sportowcy dostają niezłe pieniądze za wyniki, co dodatkowo motywuje ich do walki o miejsce w kadrze. Szczególnie trudne są Mistrzostwa Świata, gdzie do rywalizacji włączają się takie kraje jak Kanada czy Korea Południowa.

#4 O ile pamięć mnie nie myli 2 lub 3 lata temu  decydowałeś się przejść wagę wyżej (77 kg > 85 kg), z perspektywy czasu uważasz, że była to dobra decyzja. Przede wszystkim czy naprawdę dobiłeś do limitu tej wagi?

Mam 187cm, ciężko mi się zbijało do limitu 77kg i prawie zawsze odbijało się to na mojej formie. Obecnie ważę około 82kg i planuję dobić powoli do tego 85kg, może przez lato mi się uda.

#5 Z tego co pamiętam ostatni raz na zawodach IBJJF wystartowałeś w Lizbonie (ME IBJJF) jeszcze jako brązowy pas. Z czego wynika twój brak startów na iBJJF?

IBJJF jest prestiżową organizacją i śledzę jej najważniejsze turnieje, poziom tam jest najwyższy i każdy o tym wie. Natomiast dla mnie, zawodnika z Polski, ta organizacja nie jest atrakcyjna. Turnieje są bardzo drogie, te najwyższej rangi są co roku na drugim końcu świata. To jest organizacja dla Amerykanów i Brazylijczyków, pierwszych na nią stać, drudzy nie mieli nigdy innej.  Dużo atrakcyjniejsza jest federacja UAEJJF, której system punktowy, nagrody pieniężne i ilość turniejów sprawia że jest dużo bardziej „dostępna” niż IBJJF – opłacony przejazd na Mistrzostwa Świata można sobie wywalczyć jeżdżąc po turniejach w Europie.

#6 Ciężko mi sięgnąć w przeszłości i określić, jak długo startujesz, natomiast na 100% dość długo, żeby określić, jak rozwinął się poziom sceny bjj?

Widzę olbrzymi rozwój jeżeli chodzi o światową scenę. Jest masa federacji, są gale, różne rodzaje przepisów. Każdy może odkroić swój kawałek tortu, są możliwości rozwoju, sport staje się coraz popularniejszy.  Ludzie są świadomi tego czym jest BJJ tak jak są świadomi tego czym jest karate.

Denerwuje mnie tylko marketing niektórych zawodników, obrażanie przeciwników i ciągłe powtarzanie, że w BJJ powinny być takie i takie pieniądze. BJJ to nie MMA, fanami są osoby trenujące, które razem tworzą społeczność, która z kolei daje możliwości rozwoju. Jak ktoś za lifestyle sobie wybrał bycie dupkiem, to myślę że daleko nie zajdzie. Ten sport to nie biznes rozrywkowy.

 #7 Według ciebie Wielka, Brytania, Francja czy kraje Skandynawskie powoli odjeżdżają Polsce jeśli chodzi o poziom?

Ciężko stwierdzić, kraje zachodnie czy Skandynawia to trochę inna perspektywa. W Europie jest tak, że dobrzy zawodnicy są rozsiani po całym kontynencie. Siedzi sobie Espen i Langaker w Norewgii, jest Darragh i Ffion w Irlandii, Wardziński w Polsce itd. Myślę, że jeżeli ktoś sobie postanowi w Anglii, że chce żyć z BJJ, to tam ma więcej możliwości rozwoju, nawet dzięki pieniądzom i obecności bardzo doświadczonych instruktorów. Natomiast pokaż mi drugi kraj, na którego mistrzostwach melduje się 1200 osób, bez polityki. Nasz rynek wewnętrzny na BJJ jest duży, daję bardzo dużo seminariów i widzę jaki jest przekrój, naprawdę BJJ stoi u nas na wysokim poziomie.

#8 Czy mogę pokusić się o stwierdzenie, że Unity Jiu-Jitsu pierwszym wyborem jeśli chodzi o wyjazdy? Co jest wyjątkowego, że nadal wracasz do tej nowojorskiej akademii?

Unity jest fantastycznym miejscem, o bardzo wysokim standardzie. W przeciwieństwie do wielu rzeczy w USA, nie jest przede wszystkim biznesem, tylko społecznością. Wszyscy sobie pomagają, wspierają się w cierpieniu, bo treningi tam potrafią złamać psychikę. Tam najważniejsze jest Jiu Jitsu, wszystko inne ma drugorzędne znaczenie. Mało kto zdaje sobie sprawę jaką osobą jest Murilo Santana, jeździmy tam głównie dla niego, on jest dla mnie wzorem zawodnika, trenera i lidera.

#9 Poziom w Unity Jiu-Jitsu jest, aż tak kosmiczny?

Tak, to jest jedna z najlepszych akademii w USA, pomimo tego że jest stosunkowo mała i  prowadzona w trochę inny sposób. Mój pierwszy wyjazd tam był przełomowym momentem dla mnie, z perspektywy czasu wiem jak popchnął mnie do przodu, uświadomił wiele rzeczy. A co do poziomu, to ciężko go opisać słowami, trzeba to zobaczyć.

#10 Jakie są twoje cele na przyszłość, oczywiście zawodnicze?

Maciej_kozak_bjjf
  • Turnieje JJIF i PZJJ, następne Mistrzostwa Świata JJIF są w Abu Dhabi, myślę że już końcem czerwca zacznę się na nie szykować. Oczywiście MP BJJ i pewnie turnieje UAEJJF, co roku staram się zawalczyć na Grand Slamie Londynie.
    • Dziękuję za wywiad! Pozdrawiam moją dziewczynę Go, rodzinę, całą Akademię Fenix i wszystkich którym pomogłem lub pomogli mi w rozwoju w Jiu Jitsu!
shares