UFC 232 – podsumowanie

W nocy z soboty na niedzielę odbyła się gala UFC 232. Mimo że karta walk była dość mocna, a walka wieczoru elektryzowała wszystkich kibiców MMA, to o samym wydarzeniu zrobiło się głośno z innego powodu.

Walką wieczoru było starcie Jon Jones vs Alexander Gustafsson o pas kategorii półciężkiej. Całe zamieszanie dotyczyło wykrycia śladowych ilości turinabolu w organizmie Jonesa. Komisja odpowiadająca za walki w Las Vegas nie chciała dopuścić Amerykanina do walki – był to jednak pewien problem, bo Jones był zawieszony w tym roku właśnie za tą samą substancję, pojawiło się więc podejrzenie pozostałości po poprzedniej wpadce. W związku z zaistniałą sytuacją, całą galę przeniesiono do Kaliforni, gdzie komisja sportowa zezwoliła na walkę „Bonesa”. Cała operacja przeniesienia gali kosztowała UFC ponad około 5 milionów dolarów, a zawodnicy zarobili mniej ze względu na wyższe podatki.

Co do rzekomego dopingu Jonesa sprawa jest dość dziwna. Oczywiście metabolity turinabolu mogły pozostać w jego organizmie, jednak jak się okazało USADA wykrywała obecność tej substancji czterokrotnie, za każdym razem w innym stężeniu. Daje to podejrzenia, że jednak nawet będąc już po zawieszeniu i przygotowując się do walki, Jon stosował nielegalne środki.

Sama walka byłego mistrza i „wiecznego pretendenta” (Gustafsson już trzeci raz podejmował walkę o pas mistrzowski) na początku toczyła się tak jak każdy przewidywał. Szwed był ruchliwy na nogach, zadawał ciosy proste i kombinacje stójkowe, przeważając w tej płaszczyźnie. Jones natomiast stosował kopnięcia i dążył do klinczu, próbował też obalać. Dwie pierwsze rundy były podobne, natomiast w trzeciej Jonesowi udało się obalić rywala. Zajął pozycję z góry w półgardzie i wyczekiwał na okazję uderzeń łokciami (jego firmowy znak). Gustafsson próbował wstawać, jednak ponownie walka skończyła się w pierwotnej pozycji. W pewnym momencie Amerykanin zdobył dosiad i ciosami zakończył walkę. Było to 23 zwycięstwo (ostatnią wygraną walkę zmieniono na NC).

Drugą walką wieczoru była walka kobiet o pas wagi piórkowej. Na przeciwko siebie stanęły Amanda Nunes (16-4) i Cristiane „Cyborg” Justino (20-1). Obie zawodniczki miały świetny rekord, a także znakomite serie zwycięstw. Mimo że pojedynek był zaplanowany na pięć rund, to walka skończyła się po niecałej minucie. „Cyborg” ruszyła w wymiany bez kalkulacji licząc na swoje warunki fizyczne. Nunes natomiast okazała się być znacznie lepsza technicznie, kilkakrotnie bardzo mocno trafiła rywalkę powodując utratę równowagi. Ostatecznie znokautowała ją potężnym ciosem w 51 sekundzie.