UFC 236 – Max Holloway vs Dustin Poirier

Już w najbliższą sobotę, 13 kwietnia, odbędzie się kolejna numerowana gala UFC. Na karcie walk umieszczono dwa starcia o tymczasowe pasy mistrzowskie: wagi lekkiej oraz średniej. Z pewnością walki te będą emocjonujące i mimo, że nie ma gwarancji ujrzenia pokazów parterowych to warto się nimi zainteresować.

Max Holloway vs Dustin Poirier

Jest to zestawienie z pewną historią. Obaj zawodnicy wywodzą się z kategorii piórkowej, gdzie mieli okazję już ze sobą walczyć w 2012 roku, wówczas wygrał Poirier przez balachę w trójkącie nogami. Od tamtej pory jednak minęło sporo czasu, a Holloway zrobił ogromny postęp – jedynie rok później przegrał dwukrotnie po wyrównanych walkach (między innymi z McGregorem), aby następnie zaliczyć 13 zwycięstw z rzędu, zdobyć pas mistrzowski i dwukrotnie znokautować wieloletniego legendarnego mistrza Jose Aldo. Poirier natomiast walczył później w kategorii lekkiej, a tam nie szło mu tak wybitnie jak Hollowayowi – wprawdzie większość walk wygrywał, jednak nie były to tak świetne nazwiska, nie przybliżały one też Dustina znacząco do walki o pas. Wrażenie robią jego ostatnie skalpy – Anthony Pettis, Eddie Alvarez oraz Justin Gaethje, a wszystkich ich pokonał przed czasem.

Holloway jest świetnym kickboxerem, posiada w zanadrzu ogromną ilość złożonych stójkowych kombinacji. Poirier natomiast jest czarnym pasem BJJ i dobrym zapaśnikiem, co przy purpurze Hollowaya wskazuje na znaczną przewagę. Można spodziewać się dążenia do parteru przez Poriera i utrzymywania walki w stójce przez Hollowaya, tym bardziej że teoretycznie będzie on lżejszym zawodnikiem.

Share
shares