UFC 241 – DLACZEGO WARTO OGLĄDAĆ?

Kolejna hitowa rozpiska UFC przed nami. Już w nocy z soboty na niedzielę odbędzie się gala z numerem 241, gdzie niewątpliwie czekają nas ogromne emocje. Karta główna prezentuje się wyśmienicie, a dla fanów sportów chwytanych będzie to nie lada gratka – wystąpią tam zapaśnicy i zawodnicy BJJ, którzy od potyczek parterowych nie stronią.

Daniel Cormier vs Stipe Miocic 2 –Pierwsza walka ówczesnego mistrza wagi ciężkiej Miocica z mistrzem wagi półciężkiej była dla wielu zaskoczeniem. Nikt nie spodziewał się tak szybkiego zakończenia, a wielu wątpiło w zwycięstwo Cormiera, w końcu Miocic nosił przydomek „baddest man on the planet”. Reprezentant AKA zaskoczył jednak wielu i już w pierwszej rundzie znokautował Miocica zostając podwójnym mistrzem. Miało to miejsce rok temu, od tamtej pory DC stoczył jedną walkę w wadze ciężkiej – obronił pas przeciwko Derrickowi Lewisowi, pozostając nadal niepokonanym w wadze ciężkiej. Miocic natomiast nie walczył, jak sam mówi skupiał się na poprawie zarówno słabych, jak i mocnych stron. Mówił że też, że porażka to wypadek przy pracy i wiele osób wierzy w tej słowa, choćby z uwagi na to że Miocic najwięcej razy w historii bronił pasa wagi ciężkiej i pokonywał największe nazwiska.

Nate Diaz vs Anthony Pettis – Młodszy z braci Diaz po walkach z McGregorem (jedna wygrana przez poddanie, druga przegrana przez większościową decyzję) zniknął na 3 lata. Teraz powraca w kategorii półśredniej, która jest dla niego bardziej naturalna. Pettis natomiast cały czas jest aktywnym
zawodnikiem, przez ostatnie 3 lata stoczył 7 walk wszystkie kończąc przed czasem. Ciężko wskazać faworyta – Diaz znany jest z mocnej szczęki, dobrego parteru i niesamowitej kondycji, nie radzi sobie natomiast gdy przeciwnik posiada dobre umiejętności w zakresie kopnięć.

Yoel Romero vs Paulo Costa –Jest to starcie numeru 2 w rankingu (Romero) z numerem 7, być może wyłoni kolejnego pretendenta do tytułu mistrzowskiego. Kubańczyk jest zdecydowanie bardziej doświadczonym zawodnikiem – ma za sobą karierę zapaśniczą, bilans walk 13-3 (z czego 3 walki mistrzowskie), a większość starć stoczył w UFC. Jego rywal natomiast to młodszy o 14 lat Brazylijczyk, który jeszcze nie przegrał, a wszystkie starcia kończył przed czasem, jednak w UFC stoczył dopiero 4 walki. Costa charakteryzuje się ogromną muskulaturą, która pasowałaby do wagi ciężkiej a nie średniej, ponadto ma mocny cios i przewagę wzrostu. Romero jest mocnym zapaśnikiem, bardzo silnym i narzucającym presję. Walka z pewnością będzie ciekawa, a najprawdopodobniej skończy się przed czasem.

Share
shares