Weteran ADCC – Kamil Wilk dla BJJFanatics

Uczestnik finałów ADCC, trener Zenith BJJ Łódź – Kamil Wilk udzielił naszemu portalowi wywiadów. Obecnie Kamil wraca do startów, a jak przystało na tak dobrego zawodnika, najlepiej zaczynać z wysokiego pułapu… w przeciągu kilku tygodni łodzianin stoczy swój pojedynek na Polaris Invitational.

#1 Jesteś na świeżo po promocji na czarny pas. Z jakimi uczuciami wiąże się ta promocja?

Nominacja na czarny pas to coś wyjątkowego. Niesamowite uczucie po prawie 10 latach spędzonych na macie otrzymać to wyróżnienie. Tym bardziej cieszy fakt, że ta nominacja była z rąk osób mi bliskich, które realnie miały wpływ na mój rozwój i widywały mnie często na treningach, obozach, zawodach, śledziły moje poczynania i uznali, że to jest właśnie ten czas. Przygodę z BJJ porównuję do uczelni wyższej bądź jakiejkolwiek ze szkół. Najwięcej czasu spędziłem w szkole podstawowej i na studiach – po 6 lat, natomiast jiu-jitsu zajęło mi największą część mojego życia bo trwa już blisko 10 lat, to wiele znaczy i wiem, że ciężko na to pracowałem.

#2 Czy są jakieś szanse żebyś wystartował na finałach ADCC tak, jak udało się w poprzedniej edycji?

Myślę, że nie ma na to większych szans choć oczywiście jeżeli dostałbym taka propozycję to nie zastanawiałbym się nawet przez sekundę. Finały są w USA więc myślę, że zaproszenia otrzymają osoby właśnie stamtąd.

#3 Jesteś jednym z najlepszych specjalistów od dźwigni na nogi w Europie. Wiemy również, jak ważne w ADCC są zapasy, jak ty przygotowujesz się w tej płaszczyźnie?

Niestety musiałem zaprzestać treningów zapasów po kontuzji jakiej nabawiłem się miesiąc przed mistrzostwami świata w 2017 roku. Od tamtej pory nie trenuję tej dyscypliny. Zapasy są bardzo ważne w formule ADCC i polecam wszystkim zawodnikom trenowanie tej dyscypliny, aby jak najlepiej przygotować się pod zawody.

#4 Obserwując twoje social media, zauważyłem, że szukasz kimona. Zwiastuje to twoje stary na zawodach w „szmacie”?

Skoro już otrzymałem czarny pas, to wypada wystartować w kimonach 🙂 może się to uda jeszcze w 2019, ale priorytetem jest No-Gi.

#5 Jesteś jednym z nielicznych Polaków, którzy mają bądź będą mieli okazje stoczyć pojedynek na Polaris, liczysz na dłuższą współpracę?

Jest to najlepsza organizacja, która robi superfighty w grapplingu i w dodatku transmitowana na UFC Fight Pass, więc liczę na dobry występ i kolejne walki dla tej organizacji.

#6 Wiesz już coś o swoim przeciwniku na Polaris – Jeremy Skinner?

Wiem tylko tyle co napisał mi organizator „new Craig Jones” 🙂 więc spodziewam się dobrych ataków na nogi z jego strony i dobrych zajść za plecy. Nie ma wielu jego walk w intrenecie więc przygotowania będą standardowe jak pod zawody, a nie pod konkretnego przeciwnika.

#7 Jak oceniasz współpracę z Fight Fabric, do którego przeniosłeś się przed kilkoma miesiącami?

Przenieśliśmy się tam całym teamem dlatego na pewno łatwiej było nam się odnaleźć w nowym klubie. Współpraca układa się bardzo dobrze, czekamy na nową salkę, która będzie nawiązaniem do American Top Team. Remont właśnie się rozpoczyna więc już niedługo będzie o tym głośno.

#8 Nominalne startujesz w dywizji do 66 kg, natomiast na Polaris do 68 kg czym jest to spowodowane?

Organizator zapytał mnie ile ważę na co dzień, akurat miałem 71kg więc 5kg w prawie dwa miesiące zrobiłbym bez problemu. Tym bardziej, że ważenie jest dzień wcześniej, ale jeżeli nie jest to walka o pas to nie było takiej potrzeby. Napisano mi, że wolą mniej zbijania żeby walki były atrakcyjniejsze.

#9 Jeśli już jesteśmy przy wadze, jak wygląda proces zbijania do 66 kg? Jest to dla ciebie męczący proces?

Wszystko zależy od tego w jakim okresie przygotowań jestem. Oczywiście do 66 mogę zejść zawsze w ciągu jednego tygodnia. Jednak wolę na ten proces mieć trochę więcej czasu, optymalny czas to 5-6tyg. Zbijanie wagi póki co znoszę dobrze, zobaczymy jak będzie za kilka lat. Wagę 66 robię kilka razy w roku więc schodzenie 4-5kg nie jest aż tak meczące.

#10 Chwila dla ciebie, twoich sponsorów itp.

Pozdrawiam wszystkich czytelników BJJFanatics oraz firmy, które na co dzień są ze mną i zawsze mogę na nie liczyć: NoProblem, ActiveRehab, FizjoCorps, AlfaAktiv!

http://www.molecularproject.pl