Wyniki londyńskiego „King of the Mats” wagi lekkiej

Za nami kolejny turniej „King of the Mats” w wadze lekkiej to już przeszłość, ostateczny rezultat nie był dużym zaskoczeniem. Cały turniej padł łupem Paulo Miyao (Cicero Costha), który wygrał wszystkie sześć pojedynków. Zdecydowanie widać, że po powrocie z okresu dyskwalifikacji „większy” spośród braci Miyao wrócił w świetnej formie.

Warto również chwile poświęcić na Isaaca Doederleina (Alliance), który ostatnie miesiące poświęcił na bardzo mocne przygotowania fizyczne. Na pierwszy rzut oka widać, że lepsze przygotowanie fizyczne bardzo dobrze wpłynęło na styl. Można rzec, że w 219 roku obserwujemy wersje 2.0, ostatecznie Amerykanin zdobył srebrny medal, ale równie dobrze mógł wygrać turniej, ponieważ o wyniku walki decydowali sędziowie.

Z bardzo dobrej strony pokazał się Gabriel Sousa (ZR Team), który należał do najlżejszych zawodników. Ten młodziutki zawodnik pokonał wielu dużo bardziej doświadczonych i utytułowanych przeciwników. Ostatecznie pokonując w porywającej walce Hiago George (Cicero Costha) uplasował się na najniższym miejscu podium.