Zapasy vs stójka na UFC 219

30 grudnia 2017 odbyła się gala UFC 219 w Las Vegas. Jedną z głównych walk wieczoru było starcie Khabiba Nurmagomedova z Edsonem Barbozą. Siłą rzeczy trzeba uznać to zestawieniem za interesujące dla fanów sportów chwytanych.

Obaj zawodnicy mają skrajnie odmienne style – Nurmagomedov specjalizuje się w w zapasach, obaleniach i obijaniu przeciwników na ziemi. Barboza z kolei jest uznanym stójkowiczem, za szczególnie istotne uznane są jego kopnięcia. Plan na walkę obu zawodników był zatem łatwy do przewidzenia – jeden będzie dążył do obalenia, drugi będzie chciał walczyć w stójce, trudne natomiast było wytypowanie który styl okaże się skuteczniejszy.

Pierwsza runda rozpoczęła się dość dynamicznie. Nurmagomedov od samego początku szedł do przodu wywierając presję. Brazylijczyk natomiast cofając się okopywał Dagestańczyka. Pierwszy klincz miał miejsce już w pierwszej minucie, był jednak skutecznie wybroniony przez Barbozę. Skuteczne obalenie nastąpiło minutę później i od tego momentu zaczęły się problemy Edsona. Inkasował on dużo ciosów z góry aż do końca rundy, nie mogąc wstać ani skutecznie się bronić. Kolejne rundy wyglądały podobnie, Brazylijczyk próbował kopać, „Orzeł” napierał do przodu i szukał obaleń. Ostatecznie mocno obity Barboza stracił wiele sił, co skutkowało przewagą Dagestańczyka także w stójce. Walka zakończyła się jednogłośną decyzją na korzyść Nurmagomedova (30-25, 30-25, 30-24), choć miałem wrażenie (zapewne nie tylko ja) że koniec nastąpi przed czasem.

Osoba Khabiba Nurmagomedova, jak i ta walka pokazują, że dobre umiejętności parterowe i zapaśnicze mogą okazać się skuteczne w walce z wszelkiej maści stójkowiczami, co więcej – pozwalają całkowicie zdominować przeciwnika. Sam „Orzeł” wydaje się być nie do zatrzymania w swojej dywizji, jedynej możliwości na pokonanie go dopatruję się w sprytnym wykorzystaniu technik BJJ, bo oczywiste jest że jego walki będą toczyły się w parterze. Nie wiadomo jednak czy znajdzie się ktoś, kto będzie potrafił je zastosować przeciwko tak dobrej grze Khabiba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *